RECENZJA: Jonas Brothers – Happiness Begins

Trochę czasu minęło zanim fanki (ja się nie zaliczam do tego grona) Jonas Brothers mogły się nacieszyć kolejnym, od nich, studyjnym albumem. No dobra. „Trochę” to mało powiedziane, skoro minęło aż 10 lat. Każdy z braci poszedł własną drogą. Kevin olał show biznes i skupił się na życiu prywatnym. Joe znalazł sobie nowych znajomych i wraz z nimi założył nowy band DNCE. Najlepiej z nich poradził sobie Nick. Wydał solo dwa krążki, które całkiem nieźle radziły sobie na listach. Znani z serialu Jonas oraz filmowego hitu Camp Rock, które wypuściła stacja Disney Channel, po paru latach bracia pogodzili się i postanowili wrócić jako dawne trio. Happiness Begins jest zakończeniem konfliktu. Tego powrotu na pewno nikt się nie spodziewał…

Czytaj dalej »

Reklamy

RECENZJA: P!nk – Hurts 2B Human

Są takie czasy, gdy wracam do starych hitów P!nk. I nie tylko lubię słuchać jej przebojów. Są też na liście i inne piosenki. Płytę I’m Not Dead wałkowałam bez przerwy. Niestety jej ostatnie dwa krążki nie przypadły mi do gustu. Aż tu nagle, dosyć szybko, pojawiła się kolejna propozycja od piosenkarki, o dosyć nowoczesnym tytule Hurts 2B Human. Sama artystka przyznała, że poczuła w sobie, po wydaniu Beautiful Trauma, tyle veny twórczej, że nie mogła przestać pisać. I tak oto właśnie, na półkach pojawiła się nowa płyta. O czym tym razem piosenkarka postanowiła tym razem zaśpiewać swoim wielbicielom? Czy pokaże swoje kolejne oblicze? I przede wszystkim, czy sprawi, że znów polubię jej materiał? Przekonajmy się.

Czytaj dalej »

Hot & Cold: James Arthur vs Ed Sheeran & Justin Bieber

10 maja – dziś odbyło się dosyć wiele muzycznych premier. Nie tylko singli. Ciara wreszcie np wydała płytę. Postanowiłam trochę pomieszać w piosenkach i wybrać, które nadają się do słuchania i sprawdzić, co takiego zapowiadają. Oczywiście nie mogło tu zabraknąć James’a Arthur’a. Rywalizować z nim będzie dosyć nietypowy duet czyli Ed Sheeran i Justin Bieber.

Który z nich okaże się Hot a który Cold? Sprawdźcie sami.

Czytaj dalej »

RECENZJA: Years & Years – Palo Santo

Wciąż pamiętam ten czas, gdy nagle zaczął się czas na Communion i wszędzie grały ich piosenki. Years & Years stali się nowymi idolami i zgarnęli wielu fanów swoją muzyką. Ja się do nich nie zaliczałam. No… może do czasu. Kiedy wzięłam się za ich debiut nagle zmieniłam o nich zdanie. Trójka chłopaków sprawiła nawet, że z małą niecierpliwością zaczęłam czekać na ich drugą propozycję. Trzy lata później, parę dni przed premierą debiutu, Olly, Mikey oraz Emre zaprezentowali światu Palo Santo. Święte Drzewo – bo takie jest znaczenie tytułu albumu. Ma być ono uzdrowieniem, oczyszczeniem ze wszystkiego, co jest złe. Czy rzeczywiście w tym wypadku ma takie działanie? I czy faktycznie jest miejscem, gdzie nie ma zasad?

 

 

Czytaj dalej »

Hot & Cold: Tokio Hotel / MARINA

Ten rok, jeśli chodzi o przesłuchiwanie przeze mnie muzycznych nowości i choć dopiero jest luty, zaczął się całkiem nieźle. Odrobina wolnego czasu dobrze na mnie działa i sprawia, że zapoznaję się z opublikowanymi ostatnio płytami czy też singlami. Moją uwagę przez ostatnie dni zwróciły nowe utwory od Tokio Hotel i MARINY. Oba mają wspólny temat – raj.

Który z nich okaże się hot a a który cold? Zobaczcie sami.

Czytaj dalej »