My Fav – #1

Przyznaję – ostatnio strasznie się rozleniwiłam i nic nie chce mi się robić. Nie mam rzadnych pomysłów. Taka pustka i burdel zarazem. Nie wiem czy to przez pogodę, czy tylko sobie wmawiam, że nie chce mi się, no ale ok. Zebrałam się w sobie, żeby pokazać wam utwory, które ostatnio najczęściej puszczam sobie na laptopie czy MP3. Co my tu mamy…

 

Kiedy ludzi ogarnął na niego szał i ogłaszali go objawieniem roku mi był kompletnie obojętny. Wpadłam na tą piosenkę, gdy musiałam zrecenzować teledysk. Chociaż tekst jest smutny to melodnia napawa radością i pewnie dlatego mi się wkręciła.

 

Awww… Zawsze się rozpływam nad jego głosem. Ta piosenka jest jedną z moich ulubionych z Tribute. Mogłabym słuchać jej bez końca i na pewno by mi się nie znudziła.

 

Zawsze czekam z niecierpliwością na utwory od niego. Choć wydał niedawno mixtape’a wciąż czułam jakiś niedosyt. To właśnie dzięki niemu polubiłam brytyjski akcent. Dobrze, że ta piosenka znalazła się w sieci. Lubię go właśnie w tego typu utworach. Czuć emocje.

 

Gdybym miała lepszy humor pewnie nie zwróciłabym na nią uwagi, ale potrzebowałam czegoś, co mnie rozrusza. I padło właśnie na to.

 

Jak tylko wyszło do niej lyric video od razu się zakochałam! Kiedy chodzę po mieście muszę sobie ją puścić. I jeszcze ten wokal Adama… Wiem, że niektórzy oceniają ją dosyć nisko, ale moim zdaniem to najlepsza kompozycja na V.

 

Zastanawiałam się którą piosenkę wybrać z Kings Of Suburbia, ale padło na tą. Jest dosyć mroczna i wyróżnia się na tle innych, i pewnie to mnie do niej przyciągnęło Właśnie takich ich lubię.

 

Szczerze? Nie przepadam na jego twórczością i nic ciekawego w niej nie słyszę, ale ten utwór od razu mi się spodobał. Lubię sobie ją śpiewać (w myślach oczywiście) jak idę w miasto.

 

Nie lubię Calvin’a i słucham tego tylko ze względu, że John w nim śpiewa. Więcej nie mam nic do dodania.

 

Nigdy w życiu nie przypuszczałabym, że coś od niego mi się spodoba. Wcześniej wyglądał na takiego słodkiego chłoptasia, który robi taką sobie muzykę i za którym latają małolaty, ale oczywiście mnie w tym gronie nie było. Teraz czuć zmianę i wyszłó mu to na dobre. Może i piosenka nie jest wysokich lotów, ale dla rozluźnienia i rozrywki fajnie ją sobie puścić.

 

Jak widać ostatnio gustuję w męskich wokalach. Kobiety trochę mnie denerwują. Zresztą nie ma nic ciekawego. A może chodzi tu o wygląd? Hehe, żartuję :D. A wy czego ostatnio słuchacie? Jestem ciekawa waszych wyborów.

PS. W grafice trochę się opuściłam i nie miałam kompletnie veny twórczej. Planuję dać recenzję okładki ARTPOP – Lady Gagi. Jest już napisana, więc opublikuję ją na dniach na GP. Na razie możecie zobaczyć na mojej stronie cover do utworu Ed’a Sheeran’a – Don’t.

PS.2 Właśnie wczoraj tak patrzyłam i akurat zobaczyłam datę, że dwa lata temu założyłam Gpeacock – moją stronę na FB z grafiką. Nie mogę w to uwierzyć, że aż tyle już minęło, wciąż to prowadzę i śmiać mi się chce. Nie mam zamiartu nic robić. Może jak stuknie piątka, hehe.

Reklamy

41 uwag do wpisu “My Fav – #1

  1. Dzisiaj po raz pierwszy usłyszałem nowy utwór Nicka Jonas’a i muszę przyznać, że chłopak jest na dobrej drodze. Szczerze przyznam, że projekt Jonas Brothers z dzisiejszej perspektywy nie był taki zły. Grali przeciętną muzykę, może kilka kawałków nieco lepszych, ale robili swoje. Nie potrzebowali wokół siebie szumu, nie kręcili tyłkami ani się nie rozbierali i takie powinny być zespoły dla młodszej części targetu.

    P.S.

    Nie potrafię pojąć, jak można nie znać czy ani razu nie słyszeć happysadu :O

    Polubienie

  2. Hehe, też czasem mam lenia i nie chce mi się pisać na bloga, ale jakoś to robię. Są takie upierdliwe momenty, które są niby łatwe i oczywiste, ale się z nimi schodzi. :/
    Co do podanych utworów to lubię mniejszość, a niektórych nie kojarzę nawet. Strasznie podoba mi się Animals od Maroon 5 co jest dziwne, bo nigdy nie zachwycał mnie ten zespół. Co do tego czego nie lubię to sporo takich utworów jest co wyżej wymieniłaś. Takie Don’t mnie tylko irytuje. :/
    http://zyciejestmuzykaaa.blogspot.com

    Polubienie

  3. Mnie ostatnio mało co wpada w ucho. Postanowiłam wsłuchać się w kobiecy hip-hop. Iggy Azalea i Nicki Minaj królują na playliście „ostatnio odtwarzane”.
    U mnie nowa notka, zapraszam i pozdrawiam.; 🙂

    Polubienie

  4. Sam Smith ❤ Uwielbiam, choć Restart do moich faworytów nie należy.
    Johna lubię, ale pojedyncze utwory, na dłuższą metę jego twórczość jest zbyt charakterystyczna (głupie zdanie, ale cóż) i trochę męczy.
    Don't fajne, ale wolę Thinking Out Loud.
    Z płyty TH podobają mi się tylko Invaded, Run x3 i utwór tytułowy.
    Nie trawię Maroon 5. Po prostu nie i koniec.
    Nick Jonas bardzo zaskoczył mnie swoim albumem. Nie jest idealny, powiedziałbym, że ma naprawdę dużo wad, no ale tak naprawdę dopiero szuka swojego brzmienia, będę mu kibicować.

    Nowy wpis @ http://Fizzz-Reviews.blogspot.com

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s