RECENZJA: Bring Me The Horizon – That’s The Spirit

Na początek wyznam, że ten album Bring Me The Horizon to moje pierwsze spotkanie z twórczością Brytyjskiego zespołu, więc nie będę miała do czego go porównać. Do jego przesłuchania gorąco namawiała mnie moja koleżanka (którą przy okazji pozdrawiam). Od czasu do czasu lubię puścić sobie cięższą muzę,  Darcie japy, jak ja to nazywam zawsze jest spoko, ale do tego muszę mieć „specjalny humor”. Czy That’s The Spirit zrobił na mnie wrażenie i dosyć mocno wciągnął?

Już od pierwszych dźwięków zaczyna się dosyć ciekawie. Doomed jest okraszony odrobiną elektroniki. Niby zapowiada się spokojnie, ale to tylko pozory. Refren to prawdziwa bomba. Ma naprawdę w sobie niesamowity klimat i jest jedną z najlepszych piosenek na albumie. Happy Song skojarzył mi się z takim mocnym stadionowym hymnem nastoletnim – pewnie przez te dodatkowe wstawki. Jest agresywnie i jeszcze więcej krzyku, co fanom takiej stylistyki zdecydowanie się spodoba, ale do mnie jakoś ledwo trafił. Jeden z singli Throne to kopalnia energii i idealnie sprawdzi się na koncertach. Nie drażni tak słuchacza jak jego poprzednik. True Friends podchodzi pod emo brzmienia i niestety wypada strasznie przeciętnie.

Odrobinę oddechu zapewniają balladopodobne Follow You oraz Avalanche. O tym pierwszym dosyć ciężko zapomnieć natomiast jeśli chodzi o drugi utwór… zespołowi chyba trochę on nie wyszedł. Czuć, że ambicja spadła w dół i po prostu odpuścili sobie na chwilę. Run także zaczyna się spokojnie. Kiedy Oliver śpiewa refren wydaje mi się, że to nie on tylko… Chester z LP. Oh No to chyba jakieś nieporozumienie. Chłopaki za bardzo w nim przekombinowali próbując stworzyć coś innego i dodając tanecznopodobne (?) dźwięki. Z tego wszystkiego wyszedł strasznie dziwny utwór. Ponoć tekst jest napisany z myślą o uzależnionych od narkotyków ludzi. W niektórych momentach może on doprowadzić do śmiechu. Przykład:

Cause you’re chewing off my ear while you’re chewing on your chin
(PL: Ponieważ przeżułaś moje ucho żując swoją brodę)

Zdecydowanie mogłabym polecić punkowe i trochę mroczne What You Need. Ciężko przejść obok niego obojętnie. Mieszane uczucia mam natomiast do Blasphemy, w którym brakuje mi czegoś, ale nie potrafię określić co to jest; i Drown. Ten ostatni to taki o prosty zapychacz, który szybko się znudzi.

W moim odczuciu ten krążek jest huśtawką nastrojów. Raz są dobre momenty a raz złe. Raz mi coś pasuje a raz nie. Słuchając tego, co nam zaproponował zespół mam skojarzenia z takimi zespołami jak 30 Seconds To Mars a przede wszystkim z Linkin Park. I na pewno nie tylko ja to zauważyłam, że chłopaki trochę wzorowali się przede wszystkim na tych ostatnich. Sądzę, że wokalista zespołu Oli swoim wokalem (duży plus za to!) mógłby nawet umarłego obudzić, ale chyba w końcu w takiej muzyce o to chodzi. Myślę, że na tym wydawnictwie każdy znjadzie coś dla siebie. O ile nie będzie miał zbyt wysokich oczekiwań.

Najlepsze: Throne, Doomed, Follow You, What You Need
Najgorsze: Oh No, Happy Song, True Friends
Ocena: Star_full.svgStar_full.svgStar_full.svgStar_full.svg11px-Star_half.svg11px-Star_empty.svg

Reklamy

16 uwag do wpisu “RECENZJA: Bring Me The Horizon – That’s The Spirit

  1. Nie wiem co napisać… Z jednej strony Bring Me the Horizon to jeden z moich ulubionych zespołów. Kocham agresywność i mrok „Count Your Blessings”, energię i żywiołowość „Suicide Season”, kontrastowość i emocjonalność „There Is A Hell, Believe Me I’Ve Seen It. There Is a Heaven Let’s Keet It a Secret”, eksperymentalizm i przebojowość „Sempiternal” i… tutaj miłość się kończy. „That’s The Spirit” to najgorszy album BMTH. Bezpłciowy, nudny, dziwny. Brak w nim jakichkolwiek cech, które czyniły ten zespół wyjątkowym i wspaniałym. Brzmi nijak, nagrać go mógłby każdy inny zespół – czy to Linkin Park, czy 30 Seconds To Mars. Jedyne co jest tu naprawdę dobre to teksty. Nie jestem hejterką, która hejtuje wszystko co nowe, ale niektóre zmiany naprawdę nie idą w dobrym kierunku. Rozumiem eksperymentowanie, rozumiem szukanie nowej drogi, ale nie rozumiem pójścia na łatwiznę i rezygnowania ze wszystkich swoich atutów. Oczywiście album został dobrze przyjęty w grupie wiekowej 8-16, co może ucieszyło samego Olivera 🙂 Z piosenek, które na „That’s The Spirit” mi się podobają wymieniłabym „Doomed”, „Happy Song” i „Drown”. Brzmią jak te lżejsze numery z „Sempiternal”.
    Podsumowując – nie jest to aż tak zły album. Spokojnie można ocenić go na 6-7/10, ale znając możliwości Bring Me the Horizon i ich historię ocena ta spada do 3/10.

    Sądząc po Twojej ocenie tego albumu ze starszych piosenek mogę Ci polecić: Sleepwalking, Hospital For Souls (mój ulubiony utwór BMTH), Crucify Me, It Never Ends, Don’t Go, Blessed With A Curse, The Sadness Will Never End.

    Pozdrawiam, Namuzowani.blog.onet.pl

    Polubienie

    • No moja koleżanka jest w tym albumie zakochana, ale kiedy ja go słuchałam nie potrafiłam sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego aż tak pała do niego taką miłością. No ale każdy reaguje na wszystko inaczej. Najbardziej nie podoba mi się w nim to, że brzmi jak marna podróbka LP.
      Dzięki! Jak znajdę czas to na pewno sobie puszczę!

      Polubienie

  2. Cały album nie jest mi znany, ale kawałek „Throne” brzmi jak wyjęte z repertuaru Linkin Park. Nie mówię, że jest złe, wręcz przeciwnie, ale brakuje temu własnej tożsamości.

    Polubienie

  3. Generalnie lubię takie klimaty (wiem ciężko uwierzyć biorąc pod uwagę tematykę bloga), ale muszę przyznać, że troszkę trąca LP . Jednak po przesłuchaniu kawałka Throne poczułam się zachęcona i mam zamiar przesłuchać resztę płyty. Za co się własnie biorę.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

  4. Jestem w branży długie lata 😀 i przewinął mi się przez oczy ten zespół parę razy i szczerze przyznam, że nie słuchałem, bo myślałem, że to coś w style 5sos……. Troche się pomyliłem. Darcie japy zawsze spoko 😛 Niezła recenzja, jak na pierwszy kontakt z zespołem.
    Co do okładki, super, interpretowałbym :V
    http://lechartz.blogspot.com

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s