Ranking albumów – P!nk

Długo zbierałam się, by zrobić kolejny ranking płyt. Na to trzeba mieć czas, żeby przesłuchać wszystkie krążki i pomyśleć, co się o nich myśli. Dzisiejszym gościem zestawienia jest amerykańska piosenkarka o interesującej, zadziornej osobowości, która na pewno wyróżnia się w tłumie innych gwiazd pop’u. P!nk, bo o niej mowa, należy do jednych z moich najbardziej ulubionych wokalistek. Moja przygoda z nią zaczęła się kiedy dostałam jej album I’m Not Dead. Od razu zakochałam się w tym krążku! Oczywiście znałam jej wcześniejsze hity, ale jakoś nie zwracałam wtedy na nią zbyt dużej uwagi.

Nie brałam pod uwagę krążka Greatest Hits… So Far!!! Chyba wiadomo dlaczego.
No to zaczynamy!

PS. Jeśli chcecie ranking albumów swojego ulubionego artysty to możecie pisać zgłoszenie w komentarzu. Może w niedalekiej przyszłości się za niego zabiorę.

 

6. TRY THIS
Ta płyta poniosła komercyjną porażkę. I nie dziwię się. Przy nagrywaniu jej Alecia, chyba sobie trochę odpuściła. Mam wrażenie, że tutaj robiła wszystko na odwal się. Jakby nie wiedziała, czego chce. Po raz kolejny miało być ostro jak to u niej a wyszło niestety mdło. Niektóre piosenki nawet irytują. Nic nie trzyma się kupy. Miało znów być cool, ale coś poszło nie tak. Raczej go sobie więcej nie puszczę, bo po prostu szkoda czasu. Dla tych co go nie słuchali – nie warto próbować.
Fav3: Trouble, Catch Me While I’m Sleeping, Hooker

 

5. THE TRUTH ABOUT LOVE
Pamiętam jak czekałam na ten album i to jak się rozczarowałam, kiedy go przesłuchałam. Dla mnie okazał się on strasznie nijaki. Zapchany jakimiś smętami. Nie było „tego czegoś”. Wszystkie piosenki okazały się takie „płaskie”, zrobione na jedno kopyto. Monotonia trwa i trwa. Ciężko przesłuchać to wszystko do końca. Nic nie zostało mi w głowie na stałe. Teksty są niczym tanie romansidło z kiosku. Goshhh… Pink, dlaczego? Jedni bardzo chwalą sobie tą płytę. Ja nie pałam do niej jednak miłością. Jestem jak najbardziej na nie. Jedyne co mi się podoba to zdjęcie Alecii na okładce.
Fav3: Are We All We Are, Here Comes The Weekend, True Love

 

4. CAN’T TAKE ME HOME
Swój debiut P!nk rozpoczęła od rytmów R&B i Hip-Hop’u. Teraz dosyć ciężko mi jest wyobrazić sobie, że właśnie od tego zaczynała. Piosenki są spójne ze sobą, nie wyróżniają się niczym szczególnym. Czasami ma się wrażenie, że słucha się jednej. Mają w sobie rytm, który lubię. Czasem naprawdę chce się do nich potańczyć. Brak jest jednak tutaj polotu, który by sprawił, że zostają one na dłużej w twojej głowie. To dobry początek, ale nie jest jej najlepszą płytą.
Fav3: You Make Me Sick, Most Girl, Can’t Take Me Home

 

3. M!SSUNDAZTOOD
Ten krążek to idealne odzwierciedlenie buntowniczej osobowości P!nk. Piosenkarka przy jego tworzeniu sprzeciwiła się producentowi, by pokazać światu kim naprawdę jest i zaczęła współpracować ze swoją idolką Lindą Perry. I opłaciło się, bo płyta zdobyła wielki sukces, dzięki czemu wokalistka stałą się bardziej rozpoznawalna. Jest tutaj Pop-Rock a taką mieszankę bardzo lubię. Jest bardziej ostry od swojego poprzednika, ale można znaleźć w niektórych utworach odrobinę R&B. To opowieść młodej dziewczyny, która wie czego chce, dobrze się bawi, ale też i wyraża swoje uczucia. Wiele nastolatek na pewno się identyfikuje (albo identyfikowało) z tekstami tych piosenek. Na dodatek większość jest chwytliwa, na luzie. Fajna płyta ukazująca muzykę, która była grana w tamtych czasach.
Fav3: Family Portrait, Don’t Let Me Get Me, Get The Party Started

 

2. FUNHOUSE
Opowieści o trudnych związkach dobrze się sprzedają. I można wymyślić z tego coś twórczego. W dobrym guście. I na piątym krążku Różowej właśnie to znajdziemy. Materiał powstał w czasach, gdy piosenkarka rozstała się z mężem. Na płycie potraktowała to raczej w zabawny sposób, co ukazują to niektóre utwory. Choć czasem jest mrocznie i smutno. Nawet dramatycznie. Przebojowości na pewno mu nie brakuje, ale poznajemy też inne, te spokojniejsze i bardziej dojrzalsze oblicze artystki. Prawie każda piosenka mi się tutaj podoba. Nie mam płycie nic do zarzucenia.
Fav 3: Ave Mary A, Sober, So What

 

1. I’M NOT DEAD
Tym wydawnictwem piosenkarka powróciła do żywych i udowodniła, że jest wokalistką, z którą trzeba się liczyć. Ja po prostu kocham ten album. Jest jednym z moich ulubionych. Bardzo często do niego wracam. Bije z niego ironia, szaleństwo i wrażliwość. Momentami chwyta aż za serce. Artystka jest szczera do bólu i nie udaje nikogo innego. Jest sobą – jak zawsze ostra i zadziorna. Znajdują się tu różnorodne dźwięki. Przy jednych można zaszaleć a przy innych spokojnie poleżeć i pomyśleć. Na pewno nie wieje nudą, ale jak najbardziej pozytywną energią! Świetna produkcja i teksty, które brzmią autentycznie. Naprawdę ciężko mi było wybrać trzy favy, bo każdą piosenkę uwielbiam.
Fav3: I’m Not Dead, Dear Mr President, ‚Cuz I Can

Reklamy

23 uwagi do wpisu “Ranking albumów – P!nk

  1. „CTMH” zwaliłabym niżej, na drugie wrzuciłabym „TTAL”, na trzecie „Try this”. „M!sundaztood” i „CTMH” są zdecydowanie najgorsze.

    Polubienie

  2. Teraz doczytałam dopisek. 🙂 Chętnie bym zobaczyła ranking płyt Jamesa Blunta (tylko cztery więc nie byłoby wiele do słuchania), ewentualnie Seleny (ale to już więcej (nie mam na myśli panny Gomez)).

    Zapraszam przy okazji na nowy wpis.

    to-tylko-muzyka.blog.pl

    Polubienie

  3. Hej !
    Chciałam zaprosić Cię na jedyny blog o wokalistce grupy GrooveBusterz Edycie Cayrze Przytulskiej. Jeśli chcesz to możemy dodać swoje blogi do affiliates (linek) i informować się o nowych postach.
    Pozdrawiam: Justyna autorka bloga cayra-blog.blogspot.com

    Polubienie

  4. Od lat obiecuję sobie, że sięgnę po „M!ssundaztood” i „I’m Not Dead”. Słuchałam za to „Can’t Take Me Home” i nie mogę przebrnąć do końca.
    U mnie nowa notka, zapraszam i pozdrawiam.
    PS. ładny, P!nkowy nagłówek. 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s