RECENZJA: t.A.T.u. – 200 Po Vstrechnoy

t.A.T.u to zespół mojego dzieciństwa. Moja mama jest Rosjanką i to ona właśnie pokazała mi ich muzykę jako pierwsza. Chciała, żebym wciąż „praktykowała” język rosyjski i dlatego zakupiła mi składankę ich hitów dołączoną do Bravo. Jak tak sobie teraz o tym pomyślę, to było tak bardzo dawno temu, że aż dziwnie jest teraz o tym myśleć. Płyta grała bez przerwy w moim odtwarzaczu CD. W tamtych czasach wokół dziewczyn było wiele kontrowersji, ponieważ całowały się w teledyskach i na scenie kiedy występowały. Świat zastanawiał się czy, rzeczywiście są lesbijkami. Okazało się, że nie. Dziś wokalistki robią kariery solo. Ostatnio Lena Katina wydała hiszpańską wersję swojego debiutanckiego krążka. O Julii Wołkowej jak na razie jest cicho. Zespół dalej pozostaje w zawieszeniu. A szkoda. Wróćmy jednak do głównego tematu. Jak prezentuje się 200 Po Vstrechnoy?

Album otwiera energetyczny i elektroniczny utwór Klouni, który świetnie sprawdziłby się na parkiecie. Drugi natomiast 30 Minut (znany też jako Pol Czisa) zwalnia tempo. Najspokojniejsza z umieszczonych na albumie kawałków. Zaczyna się ładną grą na pianinie. Niektórych ta ballada może zanudzić, ale mnie oczarowała od pierwszego przesłuchania. Doschitay Do Sta, jeden z moich ulubionych, znów rozkręca słuchacza. Prosty, szybko wpada w ucho. Moją uwagę zwrócił także Ya Twoya Ne Pervaya. Początek jest utrzymany w wolnym tempie. Przy refrenie się rozkręca. To on jest tu silnym punktem i dodaje piosence mocy.

Ciekawie robi się przy Zachem Ya. Jedna z dziewczyn rapuje. Nie potrafię rozróżnić która, ponieważ te części zostały komputerowo przerobione, ale stawiam na Julię. Najdziwniejszym jest na pewno Robot. Ma strasznie głupi tekst, ale ogólnie utwór nie jest zły. Po latach dowiedziałam się, że jest on o… wibratorze. Zbędna jest tu wstawka, gdzie facet mówi „I Am a robot„. W Malchik-Gey wokale piosenkarek są w większości przerobione, ale o dziwo nie brzmi to najgorzej.

Najbardziej znane piosenki, które stały się wielkimi hitami w wielu krajach, zostawiłam na koniec. Chyba zna je prawie każdy. Kiedy puszczam sobie Ya Soshla S Uma od razu przed oczami staje mi teledysk, gdzie Rosjanki w deszczu, ubrane w szkolny mundurek śpiewają i się całują. Po prostu uwielbiam ten kawałek o idealnym połączeniu elektroniki i rock’a. Nas Ne Dogonyat, z tymi charakterystycznymi odgłosami startującego samolotu, lubię, ale nie tak bardzo jak pierwszy. To drugi singiel grupy i jest bardziej popowy od swego poprzednika. Obie piosenki oczywiście wolę w rosyjskiej wersji niż w angielskiej.

Szczerze powiedziawszy to nie lubię rosyjskiej muzyki, ale t.A.T.u akurat jest tu wyjątkiem. Wszystkie piosenki, mniej lub bardziej się wkręcają. Momentami można odnieść wrażenie, że śpiewają je małe dziewczynki, ponieważ obie brzmią dziecinnie. Ale co tam. Jest tu taka równia pochyła – na przemian serwują szybkie a zaraz wolne piosenki To jest naprawdę dobra, elektro-pop’owa płyta, którą mogę słuchać bez końca. Brzmi naturalnie. Nie to co w tych czasach nam się serwuje, czyli jeden wielki shit. Po tylu latach moje uczucia się do albumu nie zmieniły. Wciąż ją bardzo lubię i zawszę będę miała do niej wielki sentyment.

Najlepsze: Ya Soshla S Uma, 30 Minut, Doschitay Do Sta, Twoya Ne Pervaya, Zachem Ya
Najgorsze:
Ocena: Star_full.svgStar_full.svgStar_full.svgStar_full.svgStar_full.svg11px-Star_empty.svg

 

Reklamy

30 uwag do wpisu “RECENZJA: t.A.T.u. – 200 Po Vstrechnoy

  1. To były czasy! Doskonale pamiętam muzykę t.A.T.u. To był przyjemny pop. Chyba jeden z najsławniejszych fenomenów rosyjskiej muzyki. Pozdrawiam serdecznie! Bardzo fajny blog! Zapraszam do siebie holkamusic.blogspot.com

    Polubienie

  2. Niezmiernie się cieszę, że ten zespół jednego przeboju nie zrobił większej i dłuższej kariery. To jest (a w zasadzie było) gorsze niż Ivan Komarenko i O-Zone razem wzięci… Kompletna, muzyczna „wieś”.

    Polubienie

    • Hahahahaha. Dobre…. Komarenko to dno i 1000000000000 kilometrów mułu. Z t.A.T.u bez porównania. A O-Zone to jeden wielki kicz.

      Polubienie

  3. Faktycznie, czasy, kiedy były popularne i ich piosenki ciągle się gdzieś słyszały wydają się takie odległe. Fajnie było ich posłuchać, tym bardziej dziwi, że zawiesiły działalność jako zespół.

    Polubienie

  4. To były czasy! Aż przykro patrzeć, jak się dziewczyny zmieniły, a właściwie jedna z nich…
    Zanim obejrzysz „Iluzja 2”, polecam zobaczyć jedynkę 🙂 Niby na początku jest coś w rodzaju „streszczenia”, ale i tak chyba lepiej wiedzieć dokładniej, co się wydarzyło wcześniej 🙂 A Daniel bardzo podobał mi się w tej roli 😀

    Polubienie

  5. Ojeżu, miało się kiedyś te 5 lat. Aczkolwiek do ścisłej czołówki moich idolek nie należały… Kiedy będzie recenzja Ich Troje? 😀
    U mnie nowa notka, zapraszam i pozdrawiam.

    Polubienie

  6. Trafiłam do Ciebie poprzez komentarz pozostawiony u mojej przyjaciółki, Innej_odInnych 🙂 I wprawiłaś mnie w stan szoku, bo jestem ogromną wielbicielką twórczości Tatu, a NIE MIAŁAM ZIELONEGO POJĘCIA o istnieniu rosyjskojęzycznej wersji „Clowns (Can You See Me Now?)” O.o Jakim cudem mi to umknęło? Moja kasetowa wersja ich pierwszego albumu była przegrywana z, jak mi się wydawało, oryginalnej płyty. O rany!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s