Hot & Cold: Zayn & Taylor Swift / Ed Sheeran

Ajajaj…. Sporo czasu minęło odkąd ostatni raz opublikowałam wpis o gorących i tych mniej fascynujących kawałkach. Tym razem pod lupę wzięłam hit od Ed’a Sheeran’a, numer jeden w wielu krajach oraz kawałek duetu na jedną chwilę ZAYN’a i Taylor Swift, zapowiadający kinowy przebój, na który czeka wielu wielbicieli.

Który z nich okaże się Hot a który Cold? Sprawdźcie sami.

 

H O T

Ed SheeranShape Of You
Ed na początku stycznia powrócił z aż dwoma singlami, które zapowiadają jego kolejną płytę Divide. Śmieszne, że wciąż bawi się w „kalkulator” dając takie tytuły. Kiedy utwory wyszły nie zabrałam się za nie od razu. Nie przepadam za jego twórczością, czasem nawet mnie męczyła, kiedy grało coś w radiu, choć przyznaję było parę wyjątków. Puściłam sobie najpierw Castle On The Hill i jakoś zniechęciło mnie do odsłuchu kolejnej. Jakiż to był błąd! Kiedy usłyszałam tą piosenkę, przypadkiem w salonie, byłam w szoku, że to właśnie on ją śpiewa. Od razu wkręciła mi się i to na całość. Wychodziłam z domu w słuchawkach grała ona. Wracałam – to samo. A w głowie wciąż były słowa „Come on be my baby come on”. Nawet robiłam sobie żarty z kuzynki śpiewając do niej tą część. Dla niektórych utwór może się wydawać nudny z powodu tak wolnego bitu. Dla mnie jest wprost idealny, lekki. Słuchając go ma się wrażenie, że nagle znalazło się w tropikach a to dzięki dancehall’owi i trop housie pomieszanego z pop’em. Co do tekstu… nie jest on typowy jak na Ed’a i fani na pewno nie wyobrażali go sobie śpiewając „Grab on my waist and put that body on me”. Na początku singiel miał być dla Rihanny, jednak artysta zmienił zdanie i zostawił go sobie. Czyżby właśnie dlatego aż tak mi się on podoba? Raczej nie, bo jakoś nie widzę w nim RiRi. A dla Ed’a wielkie brawa za dobrze podjętą decyzję.

 

C O L D

ZAYN, Taylor Swift I Don’t Wanna Live Forever
Szał na kolejną część kinowego hitu dopiero się zaczyna. Mowa tu oczywiście o Ciemniejszej Stronie Grey’a. Nie mogło oczywiście zabraknąć do niego specjalnie skomponowanej soundtracku. Tym razem na pierwszy ogień do promocji wybrano Zayn’a oraz Taylor Swift. Dla niektórych połączenie wprost idealne, ciekawe. Boski facet i piękna dziewczyna w ujmującej balladzie o miłości. Jednak coś poszło nie tak. Tego po prostu nie chce się słuchać choć początek wypada nawet nawet. Bit jest całkiem przyjemny z lekką domieszką elektroniki i R&B. Wszystko psują jęki wokalisty, kiedy zaczyna śpiewać refren. Po prostu jakaś męczarnia! Naprawdę nie wiem jak niektórzy mogą słuchać tego wciąż i wciąż. Taylor także się nie popisała. Jej partia jakoś nie wzbudza wielu emocji. Co do tekstu nie mam zastrzeżeń. Może i prosty, ale wypada całkiem ładnie w przeciwieństwie do części muzycznej. Niestety pierwszy singiel zapowiadający całość nie sprawia, że chce się sięgnąć po resztę. Jest po prostu nudny i nijaki. Jego twórcy ponieśli porażkę, ponieważ sądzę, że utwór ani trochę nie pasuje do filmu.

Reklamy

17 uwag do wpisu “Hot & Cold: Zayn & Taylor Swift / Ed Sheeran

  1. A ja sobie w tym utworze śpiewanym przez Sheerana wyobrażam skrzeczenie Rihanny. 😀
    Drugi kawałek jest dla mnie do wywalenia przez sam fakt obecności Taylor Swift. Czego ona by się nie tknęła, to dla mnie jest muzyczną porażką.

    Polubienie

  2. O rany, też wybrałabym jako HOT EDa SHEERANa: Shape Of You, piosenka jest super,energiczna,wpadająca w ucho i taka radosna, teledysk też mi się podoba, natomiast Zayn i Taylor o matko głos Zayna męczy niesamowicie, aż głowa zaczyna boleć, czy jemu nikt nie powiedział jak śpiewa?? Refren straszny z tym wyjącym ubolewającym jego głosem, teledysk denny, Taylor wijąca się na łóżku, próbuje być sexi, ale ona dla mnie nie jest pod żadnym kątem seksowna. Melodia super, podoba mi się, ale wyciąć głosy.

    http://spicetki.blog.pl/

    Polubienie

  3. Mi się też nie podoba ten utwór Taylor i Zayna. Słyszałam go kilka razy, ale w ogóle już nie pamiętam melodii, taki nijaki

    Polubienie

  4. Nigdy nie zgadłabym, że „Shape Of You” wykonuje Ed Sheeran, jestem pod wrażeniem. Natomiast „I Don’t Wanna Live Forever” jest dość nudnawe i wokale Zayna i Taylor nie pasują do siebie.
    U mnie nowa notka, zapraszam i pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s